WooCommerce dla małej firmy – kiedy własny sklep ma sens? Okiem praktyka

Start » Porady » WooCommerce » WooCommerce dla małej firmy – kiedy własny sklep ma sens? Okiem praktyka
Mężczyzna planuje wdrożenie WooCommerce w małej firmie, analizując schemat przy komputerze z widocznym logiem WooCommerce.

Sprzedaż w internecie to maraton, nie sprint. Ale czy każdy od razu potrzebuje profesjonalnego obuwia do biegania za kilka tysięcy? Niekoniecznie. Często pojawia się dylemat: czy własny WooCommerce dla małej firmy to inwestycja konieczna na start, czy lepiej zostać jeszcze chwilę na Allegro. Nie zawsze odpowiedź jest oczywista. Jako WordPress developer, który wdraża sklepy dla firm różnej wielkości, często muszę pełnić rolę „hamulcowego”. Przychodzi do mnie klient zapalony na własny sklep, a ja po 15 minutach rozmowy doradzam mu… zostanie na Allegro jeszcze przez pół roku. Dlaczego? Bo własny sklep to nie tylko wolność, to też obowiązki.

Z drugiej strony, przychodzi moment, w którym „siedzenie u kogoś” zaczyna uwierać. Prowizje zjadają marżę, a brak możliwości budowania własnej marki irytuje. W tym tekście przejdziemy przez to bez ściemy – powiem ci, kiedy realnie opłaca się zainwestować w WooCommerce i dlaczego w 2025 roku wygląda to zupełnie inaczej niż kiedyś.

Własny sklep kontra Allegro/Etsy – twarda kalkulacja

Zamiast używać wyświechtanych porównań do wynajmowania mieszkania, spójrzmy na liczby i fakty.

Marketplace (Allegro, Amazon, Facebook Marketplace, Etsy) daje ci ruch. Klienci tam są, szukają produktów, kupują. To potężna maszyna. Ale ta maszyna każe sobie słono płacić. Prowizje, opłaty za wystawienie, promowanie aukcji – na koniec miesiąca dostajesz fakturę i zastanawiasz się, czy ty pracujesz dla siebie, czy dla portalu.

Własny sklep na WooCommerce to inna bajka:

  • Finanse: Nie płacisz prowizji od sprzedaży (pomijając groszowe sprawy za bramki płatności typu PayU czy BLIK). To, co zarobisz, zostaje u ciebie.
  • Niezależność: Na Allegro jeden błąd, jeden niezadowolony klient (czasem niesłusznie) i twoje konto może zostać zablokowane. twój biznes znika wtedy z dnia na dzień. Własny sklep to twoja własność – nikt ci wtyczki nie wyciągnie.
  • Baza klientów: To dla mnie kluczowy argument. Na marketplace klient należy do serwisu. We własnym sklepie masz jego maila (za zgodą), możesz wysłać newsletter, zaoferować rabat na kolejne zakupy, budować relację.

Kiedy jest ten moment na „wyprowadzkę”?

Kiedy WooCommerce dla małej firmy staje się koniecznością? Z mojego doświadczenia, powinieneś odezwać się do kogoś takiego jak ja, gdy:

  1. Matematyka przestaje się spinać. Suma prowizji, które oddajesz co miesiąc, wystarczyłaby na opłacenie raty za wdrożenie własnego sklepu lub pokrycie abonamentu za stronę.
  2. Wracający klienci. Sprzedajesz kawę, kosmetyki, karmę dla psów? Jeśli klient ma wrócić, niech wróci do ciebie bezpośrednio, a nie szuka twojej aukcji w gąszczu innych.
  3. Chcesz wyglądać profesjonalnie. Poważni kontrahenci i klienci B2B często sprawdzają, czy firma ma własną witrynę. Sama wizytówka na Facebooku czy profil na Allegro to dla nich czasem za mało.

Moja rada: nie pal za sobą mostów. Najzdrowszy model, jaki obserwuję u moich klientów, to hybryda. Allegro służy do łowienia nowych klientów, a własny sklep WooCommerce do obsługi tych stałych, którzy już ci zaufali.

WooCommerce dla małej firmy – dlaczego teraz jest łatwiej?

WooCommerce to darmowa wtyczka do WordPressa. Nie ma tu miesięcznego haraczu za sam fakt, że sklep istnieje (jak w Shopify czy Shoperze). Płacisz za domenę, hosting i moją pracę na starcie (lub w abonamencie), a potem sklep jest twój.

Ale jest coś ważniejszego, co zmieniło się w ostatnim czasie. To technologia FSE (Full Site Editing).

Koniec z „Proszę Pana, trzeba zmienić nagłówek”

Kiedyś wdrożenie sklepu wyglądało tak: ja pisałem kod, ty dostawałeś sklep. Chciałeś zmienić kolor paska albo przesunąć zdjęcie? Musiałeś kontaktować się ze mną i płacić za godzinę pracy.

Jako developer specjalizuję się w sklepach internetowych WooCommerce opartych o motywy blokowe (FSE). Co to dla ciebie oznacza w praktyce? Że edytujesz swój sklep tak, jak układa się klocki.

  • Chcesz dodać baner na górze? Przeciągasz blok.
  • Chcesz zmienić układ strony produktu? Robisz to w edytorze wizualnym.

To daje ci ogromną niezależność. Ja jestem potrzebny do postawienia fundamentów, zabezpieczenia wszystkiego i konfiguracji, ale codzienne zarządzanie wyglądem sklepu wraca w twoje ręce. To oszczędność twojego czasu i pieniędzy.

Ile to realnie kosztuje?

Często słyszę: „Panie Pawle, ale mnie nie stać na wydanie 5-8 tysięcy złotych na start”. I ja to rozumiem. Mała firma musi liczyć każdą złotówkę. Dlatego rynek (i moja oferta) ewoluował.

Masz dwie drogi:

1. Klasyk: Płacisz i masz

Wykładasz budżet na start. Ja robię audyt, projektuję, wdrażam, szkolę cię i daję ci dostępy. Sklep jest twoją własnością od A do Z. To dobra opcja, jeśli masz dotację lub odłożony kapitał inwestycyjny.

2. Model abonamentowy (WaaS)

Widząc, że bariera wejścia jest wysoka, wprowadziłem usługę strona na abonament. Działa to podobnie jak wynajem, ale z pełną obsługą. Płacisz stałą, miesięczną kwotę (dużo niższą niż jednorazowe wdrożenie). W tej cenie masz nie tylko działający sklep, ale też:

  • Moje wsparcie techniczne (dbam o to, żeby wszystko działało poprawnie).
  • 2 godziny programistyczne miesięcznie do wykorzystania na drobne przeróbki i usprawnienia

To trochę tak, jakbyś miał informatyka na etacie, ale za ułamek tej kwoty.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Żeby nie było tak kolorowo – własny sklep to też odpowiedzialność. WordPress jest najpopularniejszym systemem na świecie, co oznacza, że jest też częstym celem hakerów.

Jeśli zostawisz sklep samemu sobie na rok, bez aktualizacji wtyczek i motywu, to prosisz się o kłopoty. Sklep zwolni, coś się „rozjedzie” albo, co gorsza, złapiesz wirusa. Dlatego zawsze powtarzam: jeśli decydujesz się na własny sklep, musisz albo nauczyć się o niego dbać (robić backupy, klikać aktualizacje z głową), albo zlecić to komuś w ramach opieki technicznej. To jak regularne serwisowanie samochodu – konieczne, żeby zawsze bezpiecznie dojechać do celu.

Podsumowując: robić czy nie robić?

Jeśli sprzedajesz hobbystycznie trzy ręcznie dekorowane wazony miesięcznie – zostań na marketplace’ach lub OLX. Szkoda twoich nerwów na konfigurację wysyłek i bramek płatności.

Ale jeśli twój biznes rośnie, prowizje zaczynają boleć, a ty chcesz budować markę, która przetrwa lata – WooCommerce w wydaniu blokowym (FSE) jest obecnie najbardziej ekonomicznym i elastycznym wyborem. Daje ci kontrolę, której nie da ci żaden SaaS, i prostotę obsługi, której brakowało w starym WordPressie.


Wciąż nie wiesz, która opcja (abonament czy jednorazowa płatność) będzie dla ciebie lepsza? Nie musisz zgadywać. Napisz do mnie, rzucę okiem na twój obecny biznes i powiem ci szczerze, co bym zrobił na twoim miejscu. Bez marketingowego bełkotu.